*** z wielkiej góry biegnę

Z wielkiej góry biegnę

dziecięca radość rozpromieniona

biegnę

trawą smagane nogi

niosą mnie

idę powoli

twarz kieruję do słońca

lekkie promienie na moich piegach

tańczą

upadłam

już nie biegnę

staczam się

wielka kulka z żywego człowieka

spada w dół

obijam się o skalne progi

nieświadoma

wciąż się cieszę z podróży

naiwnie błagam o jeszcze

aż na samym dole

wstaję

otrzepuję się

tak bardzo chę być na górze
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie