Uzależniona od miłości
Upadłam juz nisko.
Tylko po to, żeby powiedzieć Ci "przepraszam".
Jak pies skomlę u wrót twego serca.
Chcę się do niego wczołgać...
Chcę znów tam się znaleźć...
Było mi tam tak dobrze.
Ciepło...
Bezpiecznie...
Czułam się potrzebna...
Teraz jestem niczyja.
Tylko Ty jesteś tym, czym dla pszczoły kwiat akacji.
żywiłam się Twoją miłością.
Teraz jej zabrakło...
Głód...
Jak narkoman szuka kolejnej działki
Tak ja, błądzę w poszukiwaniu twoich ust...
Nie znajduję.
Chudnę...
Słabnę...
Nadal ich nie ma.
Uszło ze mnie życie
I tak z miłości umieram...
Tylko po to, żeby powiedzieć Ci "przepraszam".
Jak pies skomlę u wrót twego serca.
Chcę się do niego wczołgać...
Chcę znów tam się znaleźć...
Było mi tam tak dobrze.
Ciepło...
Bezpiecznie...
Czułam się potrzebna...
Teraz jestem niczyja.
Tylko Ty jesteś tym, czym dla pszczoły kwiat akacji.
żywiłam się Twoją miłością.
Teraz jej zabrakło...
Głód...
Jak narkoman szuka kolejnej działki
Tak ja, błądzę w poszukiwaniu twoich ust...
Nie znajduję.
Chudnę...
Słabnę...
Nadal ich nie ma.
Uszło ze mnie życie
I tak z miłości umieram...
0
0
2 odsłon