Posadziłem strach
w drzewie co martwe od mrozu
zabrałem oddech
i drugą rękę odciąłem
Nie chciało umierać
Umarłam cicho w mękach
słońce nie zachodziło
ciepłem
oświetlając ramiona
zawsze nie taka
Nieczułość i drwina
jak żyć gdy inne drzewa
mają swoje dłonie
w drzewie co martwe od mrozu
zabrałem oddech
i drugą rękę odciąłem
Nie chciało umierać
Umarłam cicho w mękach
słońce nie zachodziło
ciepłem
oświetlając ramiona
zawsze nie taka
Nieczułość i drwina
jak żyć gdy inne drzewa
mają swoje dłonie
2
0
12 odsłon