Łamania

O sobie
mrozem z początku września
umierałam
pod mostem

zapamiętałam
trawę
szklącą się

na wschodzie
moja modlitwa o spokój

świat był obcy
na życie
przepaści
uśmiech
i ból
minęły we mnie
bez skargi
gdy umierałam
pod mostem
1 1
17 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 8 lat temu
Świetny, zrezygnowałbym z zakończenia które jest jednocześnie powtórzeniem. Słowa dużo ważą w tym wierszu i w moim przekonaniu ostatnie dwa wersy psują a nie dopełniają wiersz.
Pozdr
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie