Wiatr i Cisza

Hardo pędził nad górami,
sam nie wiedział dokąd gna,
czegoś, co miał pod nogami
nasłuchiwał patrząc w dal.

Ona brnęła delikatnie
w ciepłych dolin miękki kształt,
nikt nie słuchał jej specjalnie,
choć jej głos tak pięknie brzmiał.

On już przebył wszystkie strony
i gdy całkiem opadł z sił
nad potokiem w Nieznajowej
płakał, bo los z niego drwił.

Cisza w czas, gdy słońce gasło,
choć ten jeden krótki raz,
chciała smugę nieba jasną
tknąć, by móc zatrzymać czas.



Gdy wracali smętnym krokiem,
On gdzieś w góry, ona w dół,
przy kapliczce srebrnookiej
stał się najprawdziwszy cud.

On ją poniósł hen wysoko,
ciszy echo mu szeptało:
Leć do nieba, wstążką złotą
słońce cel nam znaczyć chciało.





18.08.2012
Nieznajowa - Radocyna
**********************************************************************
http://pl.wikipedia.org/wiki/Nieznajowa
11
87 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 13 lat temu
kategoria ''piosenka turystyczna''
JKZ007 13 lat temu
Można śpiewać owszem, jak ktoś potrafi heh:)a rymy całkiem całkiem:)
ogród 13 lat temu
bardzo lubię piosenki; dużo czasu spędziłam na ich śpiewaniu przy akompaniamencie gitary:) treść tej piosenki bardzo mi się podoba:)
3 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie