Jesteś!

Do pracy krawat wiążąc ciasno pod szyją, przez przypadek niewygodny bardzo z początku
- widzisz,
że w lustrze mimo zasłaniającej niemal cały obraz jakiejś sztywnej monomasy
jest ktoś,
na kogo możesz popatrzeć.

Wzdrygając się od tego przedziwnego przecież całego wzdrygu,
wzdryga się i obiekt spojrzenia, ale zdumiewasz się przez to świetniej spojrzanemu cudowi.

Bo cudem już jest, wątpliwości być nie może,
- masą zasłaniającą siebie jesteś... byłeś!!!

I jesteś

-mimo, że już zasłona ta jest najpiękniejszym punktem skupiającym i wszystko zasłania - jesteś!

Taki to cud, że dostrzegasz nie siebie-człowieka tam gdzieś jedwabną wstążką duszącego się,
ale spojrzenie tego tam na swoje Siebie.

Nie do przodu spójrz, nie do tyłu, nie na, nie z powrotem, nie z góry nie z dołu,
a z tronu, z trzonu, z czworonu, pionu i gromu.


Drugą stroną się stałeś, zmartwychsięwstałeś i jesteś gotów w radości bezsłownej takiej
już bezzwłocznie radośnie powlec swe ciało na koniec świata!
4
32 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Isia1718 13 lat temu
plus :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie