Sztuka

O szczęściu
To nie sztuka pięknie pisać,
to potrafi bardzo wielu.
Sztuką jest być poetą w życiu.
kiedyś zrozumiesz mój przyjacielu.

Reszta liczy się na wagę,
jak kurz na telewizorze
lub na półkach w księgarni.
16 11
192 odsłon

Komentarze (11)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

takietam 13 lat temu
znam lepszą wersję: to nie sztuka zabić kruka ale sztuka bardziej świeża gołą dupą siąść na jeża.coś mi się zda yoko co przechodzisz trudny okres.wspieram Cię gdyby co.a gdyby nie to i tak Cię wspieram
JKZ007 13 lat temu
Moja jest lepsza heh:) jak by co, to się podeprę:)to okres zbytniej szczęśliwości, która nie obfituje w zdarzenia gorsze niż śniegowa nirvana:) a wiadomo w nirvanie tylko anielskie chórki chodzą z zielonymi gałazkami w dłoniach, ale leczę się, tylko pewnie muszę podwoić dawkę:)Pozdrawiam
sebo1944 13 lat temu
Być poetą życia to chyba największa sztuka.Tego nikt nie potrafi.Można jedynie próbować.Świat na wagę i w kodach kreskowych-oficjalnie jedyny już dostępny(czytałem też o dupie maryni-niezłe)pozdrawiam.
Smok 13 lat temu
Tekst z rodzaju sentencji - mogła by być nawet rymowana. Wg Nietschego, „Sentencje są formami Wieczności”. Z uwagi na charakter semantyczny Twojej sentencji przychodzi mi do głowy wypowiedź E. Stachury z wiersza: „Wrzosowisko” - ze mną można tylko pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko (!). Cóż, ten sam klimat, ten sam pesymizm, co świetnie dostrzegł Takietam.
Poeta w życiu ma w sobie coś z autsajdera i nonkonformisty, inaczej się chyba nie da. I to zwykle leży u podstaw przejściowych stanów pesymizmu, na jakie on zapada. Bycie nierozumianym, odrzuconym za swoją nieszablonowość, niechęć dla prostactwa i organiczne obrzydzenie wobec wszystkiego, co zwie się egzystencjalnym lemingiem, wywołuje psychosomatyczne turbulencje, pomimo tego że poeci w większości wiedzą, że to tylko przejściowy brak pogody ducha. Trochę wyżej zawsze świeci słońce – tam chyba latają anioły (w krainie poezji).
K
kaja-maja 13 lat temu
nie sztuką jest napisać lecz sztuką jest człowieka zrozumieć
jak też w życiu nie ten poeta co pisze tylko ten co czytelnika zadziwi
jak wa-ki od razu nie zbudowano tak i poetą się nikt nie rodzi
jedynie z czasem się staje w:) a co tyczy się wagi
to skoczyć na nią aż tomiki się rozfruną na cztery strony
każdy weźnie gdyż świat się biedny robi w:)
JKZ007 13 lat temu
Ja nie chcę być nazywany poetą, bo to niestety coraz bardziej synonim pierdoły, która oddycha innym powietrzem. Z tego zapowietrzenia lęgną się w nim gazy i w końcu wypierduje np. Marsyliankę. No fakt to nie jest możliwe,ale można z gęby zrobić pupcię np. przez nadmierne spożycie napojów wyskokowych i wtedy ją wybekać, a to już niektórzy potrafią, ja jeszcze nie , ale trenuję. Pesymizm, ależ skąd Smoku:) ale komentarz ....!!!!! jak zwykle zabójczo przemyślany i ma wiele wspólnego z tekstem. Klasa. Gratuluję:) Seba jesteś nowy, ale mile widziany i dziękuję za komentarz i uznanie mojej tfórczości to za moją nieodżałowaną czytelniczką Martusią :)Pozdrówki dla wszystkich:)
llukas13 13 lat temu
dla mnie poeci to po prostu ludzie wrażliwi, którzy trochę inaczej pojmują rzeczywistość, często nie zgadzają się na wiele rzeczy zastanych w świecie, zło, obłudę itd, często właśnie jak napisał Smok to nonkonformiści i autsajderzy, ale to dotyczy w ogóle ludzi zajmujących się sztuką, inni swoją niezgodę wyrażają przez muzykę, obraz, tam lokują swoją wrażliwość.
copelza 13 lat temu
jakieś straszne wizje rozsiewasz, przyjacielu:) ''powiedz mellon i wejdź'' po prostu :)
Beatrice 13 lat temu
poeta synonimem pierdoły (w dodatku smrodzącego)? no co Ty? chyba masz na myśli pseudo-poetów, uważam, że prawdziwa poezja nie śmierdzi, reszta już została powiedziana, pozdrawiam :-)
JKZ007 13 lat temu
Cop Przyjacielu, lubię przypierniczyć, pierniczyć, fanzolić, grymasić, zapuścić się, a potem wyglancować na szpan, krew, pot, a potem kąpiel z uśmiechem i tyle:) Wszystkich pozdrawiam niezależnie od uczuć jakie wzbudzam, albo i nie wzbudzam:).To tyczy się tych, którzy się nimi jakoby mienią Batrice i w skrócie mówią - nie pisz kaleczniaku, choćby sprzedawali to z w włażeniem do dupska po małym wazeliniarskim palcu:)
spiro136 13 lat temu
muszę się zagłębić w ten kurz...:D!!!
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie