Pole

O życiu
Na buraczanym polu wiatr wieje tak samo.
Nie czuła jak ją wciąga.
Najpierw tylko po kostki,
a potem dalej, bez najmniejszego oporu.

Wiosna nie była uroczym objawieniem.
Przyszła z wybitym zębem i zimowym poplonem
wykopanym z brzucha przez krzywonosego,
który pole pochłonęło jednym mlaśnięciem.
Wiatr wiał tak samo.

Przeżuwane życie chrapało w nocy,
a w dzień nie dawało wytchnienia.
Myśli z potłuczonego szkła kazały chwycić za szpadel,
ciąć bez namysłu zalewając się krwawym uniesieniem.

Pole strawi go jak wszystko,
ale wiatr, pewnie nie będzie już wiał na marne.
15 5
127 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
super fantastycznie
Gryf88 13 lat temu
wyróżniające się pośród innych na naszym portalu... plus JKZ:)
Beatrice 13 lat temu
Przyszła z wybitym zębem i zimowym poplonem, przeżuwane życie chrapało w nocy, myśli z potłuczonego szkła kazały chwycić za szpadel... :-) Jak zwykle, oryginalnie, pozdrawiam :-)))
JKZ007 13 lat temu
ale mi kadzisz heh:) futruję jak zimne kluski Ananke:)
spiro136 13 lat temu
Wreszcie buraczane pole a nie różane.Surowe klimaty ożywiają znudzony umysł.Brawo :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie