Ona

znakomita do koniaku nielogiczność
podana z marynatą dla samotnych
rozczochrany karczoch
na dnie dzbanka do kawy
gdzie zostały ostanie myśli
wspomnienia

lepione z fusów
tańczące gracje
też trzeba podlewać
inaczej schną na wiór
twarde nie do ugryzienia
21 11
217 odsłon

Komentarze (11)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 12 lat temu
mój dzbanek do kawy ma drugie dno :)
gizela1 12 lat temu
zbyt żarłoczne hi hi hi
...ash 12 lat temu
samotność! Cóż po ludziach?
llukas13 12 lat temu
fusy się zalewa a nie podlewa...;-) pozdro
Isia1718 12 lat temu
genialne . ;)
ogród 12 lat temu
Moim skromnym zdaniem jest tak: siedzi Dżabba zatrunkowany w kawiarence, smętnie miesza fusy w filiżance, kac moralny pali, głowa pęka, drzwi do własnej chaty zamknięte, żona wkurzona, ,, Trzecia oskubała z kasy i zwiała. Rozczochrane karczochy na dnie dzbanka do kawy zostały. Ani tego jeść, ani pić. Podlać tylko, a potem płakać...samotność zagląda w oczy; ech życie. Świetny wiersz:)
spiro136 12 lat temu
o rozczochranym karczochu to jeszcze nie czytałam,bardzo oryginalna kombinacja :)
JKZ007 12 lat temu
rano już jest - rozczochrany karczoch:) nostalgia to ona i smutek to on:) a podlewać trzeba żeby zatańczyły gracje:)
takietam 12 lat temu
fakt fusy są bardzo wyobraźniotwórcze.ja je wylewam więc
nie mam czym wyobraźni karmić
JKZ007 12 lat temu
fusy to tylko metafora heh:) lepione z niczego. z wyobraźni itd.pozdrawiam R.
takietam 12 lat temu
a bo to widzisz yoko wiem co metafora więc w tym kontekście uwaga
Twa nabiera koloru fusów a ja kolory raczej jasne lubię.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie