W bezradności

O sobie
Połamałam piórem palce
Przyszedł Bóg
Kazał pisać ustami

Pisałam
Było trudniej
Ale piramida jest większa
Niż Pałac Kultury

Odkopałam Norwida
Kazałam mu zrzucić się na bruk
Chciałam być jak fortepian
Roztrzaskany o zimny beton

I znów przychodzi Bóg
Realny Bóg
Mówi do mnie
I twierdzi, że to nie przypadek
3 3
47 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Isia1718 13 lat temu
Chciałabym być takim ideałem... Tylko dzisiaj trudno mi takiego Norwida znaleźć, który by się tym zajął odpowiednio :)
Isia1718 13 lat temu
Też mi to właśnie nie pasowało coś, ale ja zawsze czuję niedosyt po napisaniu wiersza... Mam wrażenie, że mogło być lepiej... Dziękuję bardzo za komentarze:)
gizela1 13 lat temu
dobry wiersz
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie