Szanowny Ty

dławię się własnymi łzami
tak trudno płakać
bezpiecznie

boję się że ktoś zobaczy
podkreślam oczy makijażem
niech zniknie na chwilę ból

uśmiecham się za maską Alter Ego
zaciskam zęby
piszę list

szanowny TY
wysłuchaj
wybuchną moje myśli
nie chce się staczać w dół

łzy znaczą na twarzy swe ścieżki
zostałam tak ukształtowana
mój mózg odbiera nieprawidłowe bodźce
nie jestem winna

bije się w pierś własnego okrucieństwa
stoję przed lustrem
przyglądam się sobie
dostrzegam coś więcej
niż tylko człowieczeństwo
odczłowieczone

zwijam w rulonik
pcham w butelkę
niech niesie od dziś morze
11 3
87 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 13 lat temu
morze....
TeophilusLupus 13 lat temu
łezki czyszczą
duch44 13 lat temu
chyba coś z końcówką a raczej z butelką i leciutkie zachwianie plynnosci na nieprawidlowych bodzcach :)poza tym jak zawsze ciekawie madrze do siebie wyraznie zaznaczony podmiot liryczny plus
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie