Boli

O sobie
jak mocno może boleć upadek
próbuje podnieść to istnienie z podłogi

krew zaczyna zlewać się z płaszczyzną duszy
tak bardzo teraz są podobne barwą

jedna jest całość
jedno dopełnienie
świat wciąż istnieje
dzięki tej wartości
ja się odrywam
tam gdzie zapomnienie
i nie ma nic
prócz żałości

tak moje istnienie rozlewam na posadzkę
patrzę jak ucieka każdy kolejny oddech
bez celu
bez sensu
bez szlachetnej emocji

rozrywa od środka czar tajnej zagłady
posuwa ku krawędzi i dalej i dalej
jeden krok dzieli i dzieli

płaczem
ukoję to całe cierpienie
podniosę to ciało z każdej udręki
Twoim
natchnieniem ...
11 5
107 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 13 lat temu
Świetne rewelacja wprost mówiłem już jakbyś miała sto lat doświadczenia piszesz powtarzam sie ale nadal pod wrażeniem jestem
DESSA 13 lat temu
jak mocno może boleć upadek/
próbuje podnieść to istnienie z podłogi/ świetny jest ten poczatek
Pain 13 lat temu
zero słabych punktów, każde słowo na swoim miejscu. Chce się czytać takie wiersze i je analizować
Isia1718 13 lat temu
O matko, Pain dziękuję za komentarz, w ogóle wszystkim bardzo dziękuję ... to miało być do szuflady, w tej społeczności, aż chce się pisać ...
Isia1718 13 lat temu
Harpz - dokładnie taaak ...
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie