Sen

O śmierci
Gdy zamykam oczy na świat
I otwieram na siebie
Nie zawsze witam światy upragnione

Z nocą przyszła pustka
I strach
Tak nagle zabrakło ciebie
Śmierć niewyobrażalnie realna
Przepełniony świat krzyczał
I biegł dalej
A ja stałam
W samym środku bezrady
I bezcelu
Zgubiłam swój ośrodek
Opoka skruszyła się
Wszędzie mgła
Brak drogi
Krzyczę

Gdzie jesteś?
Jesteś?
Wróć!

Nikt nie słucha
Wrosłeś w Złoty Ogród
Bezpowrotnie

Budzę się
Okryta strachem
Przeszyta czarnym oddechem
Z myślą niepewną
Topię sen w szklance dnia
4
42 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 14 lat temu
Sam nie wiem dziwna konstrukcja i Złoty Ogród z dużej ? Dlaczego. W 3 wersie inwersja -upragnione światy.I zrezygnuj z dużych liter do początku każdego wersu, Normalna interpunkcja jak w zdaniach , albo z małej litery.Pozdrawiam Gdańsk:)
I
IndygoDream 14 lat temu
Kiedyś usłyszałam o Złotym Ogrodzie jako Edenie dla ateistów. Być może była to indywidualna nomenklatura. Co do inwersji, w poezji nie jest ona chyba błędem, hm? :) Co do wielkich liter - poszłam za tradycją literacką. Również pozdrawiam :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie