* * *
Najpierw trzeba pełzać, by później móc chodzić.
Być na dnie, by odbić się od dna.
Lecz czyż można wzbić się w niebo ze złamanym skrzydłem?
Czy można sobie samemu pomóc?
Powoli się podnoszę...
Być może któregoś dnia stanę,
nie trzymając się ścian.
1993r.
Być na dnie, by odbić się od dna.
Lecz czyż można wzbić się w niebo ze złamanym skrzydłem?
Czy można sobie samemu pomóc?
Powoli się podnoszę...
Być może któregoś dnia stanę,
nie trzymając się ścian.
1993r.
2
1
22 odsłon
nie trzymając się ścian.............ja też