(_ _)zzZ

Egzystencjalne
Dzień minął powoli.
Zajmował całość przekornie niepełny.
Smutny jak dubstepowy dzwonek
w wersji monofonii,
rozkojarzony w dźwiękach monotonii.
Nie pytał o nic,
lecz Ona pytała.
Noc co srebrzystym uśmiechem koi.
Zabrała daleko
w krainę nicości.
Latających dywanów,
magicznych mocy,
zdrowej moralności.
6 2
52 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
w:)
JKZ007 13 lat temu
w monofonicznej wersji:) Noc która koi srebrzystym uśmiechem:) i co znaczy zdrowa moralność, albo jest albo nie :) wywal interpunkcję i wszystko z małej będzie lepiej się czytał:) oj ta twoja chęć rymowania .
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie