Znudzony Czort

były to czasy więzi
On stał w deszczu boso
na lądzie niesionych dusz
błądził oczami po mokrej krawędzi

pełł wianki z pustki
doganiał go nocą strach
lecz nie bał się złego
kości w swych rękach miał

na każdej stronie oczka
jak etapy egzystencji ludzi
z losem żył w zgodzie
puki sześć wyrzucił

z sobą się nie kłócił
nikogo już nie kusił
stoi teraz i czołem deszcz łowi,
dreszcz trzyma, kaszel go dusi

to już nie wróci
1 1
17 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Isia1718 13 lat temu
ja nie rozumiem, dlaczego ten utwór nie dostał plusów ...
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie