A było tak blisko

Egzystencjalne
smutek pośród czynnych starań
w finałowy zajrzał dzień
nie będziemy dżdżyście płakać
ominiemy jako pień

mimo ściętej w ryzach krtani
wilcze oczy poszły w las
zgaga mierzi jak ta plama
lecz nie walki jeszcze kres

mamy parę dobrych świtań
mózg i serce
myśl i deszcz
zabierzemy z sobą moce
powrócimy w zimny dreszcz
6 0
32 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie