Horyzont zdarzeń

Niknie powoli czerwień słońca
Na granicy zdarzeń horyzontów,
Słowa splatają się, tworzą bez końca,
Podpalają lonty nowych wątków.

Księżyc rwie kartki z błękitnego pamiętnika:
Można zacząć wszystko od początku,
Wczorajsza myśl ulatnia się, zanika
I trzeba szukać nowego wątku.

Na pustej kartce czuje zapisane niegdyś słowa:
Cofnąć przeszłość i napisać przyszłość od nowa,
Lecz coś umyka, wyślizgują się między palcami -
Na horyzoncie zdarzeń łowca słów musi polować.

I znów plecie z kruchych nici historię swoich marzeń,
Ktoś ożywa i umiera w samym świecie wyobrażeń,
Ktoś się śmieje i płacze bo słowo tak każe,
Zaklęte w słowo historie na horyzoncie zdarzeń.

Siedzi w czerwieni słońca łowca słów
I podpala nowych wątków lont,
Od nowa toczy się historia,
Nowy wątek, daleko stąd.
2
22 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
w trzeciej i czwartej strofce brakuje mi na końcach wątku.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie