Ostatnie słowa człowieka zwanego poetą

To nie czas na pisanie.

To czas by umierać.

Te ostatnie chwile poświęcam wam moi kochani.

Wasz jasny wzrok mnie ubiera w nadzieje.

Śmierć nie rodzi się w bezwierze.

To właśnie ona jest, śmierć, moja kochana.

Umieram bo wierze.

Pocłuję was w mokre usta i ją znajde.

Spojrzycie po sobie i

zapytacie gdzie jestem,

bo tak szybko odszedłem.

Spojrzycie po sobie i miłość ujrzycie.

To ja, to wy, to śmierć, to nadzieja,

to Bóg, to miłość jest.

Widzieć to będe i wróce

pocałować was w mokre usta.
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie