Okno naszych dusz

Po kuchni boso spaceruję.

Nowy dzień szepce o

tobie, już nie śpisz.



Ciężko wyrzekać mi się

twoich spojrzeń.

To miłe że pamiętasz

jak marzyć.



Wieczorem zsuwam się

myślami w dół.

Jednak zawsze ty

na dnie leżysz dziewicza.



Sami w milczeniu.

Wspólnie przymierzamy

szczęścia kreacje.

Modlimy się wspólnie.
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie