Lot nad kukułczym gniazdem

Wy ze mną róbcie co chcecie,

a ja pójde pośpiewać pod prysznicem.

Tak ni z dupy zostane wariatem,

do poskładania porcelanowym człowiekiem.

Sadzacie mnie przy otwartym oknie. Wy gnoje!

żebym sobie popatrzył i mrużył szklane oczka

z żalu i zimna, ktróre liże mi twarz.

To prawda potraficie niszczyc i rozbijac.

Wy zagłady kowale.

Jednak już mnie rozbilście, a ja dalej

dre na oddziale poduszki i nie dam sie poskładać.

Będę sie tarzał w piórach

i gryzł wasze buty świeżo pastowane.

Możecie na mnie wołoć jak chcecie.

W rozmowach z sobą Bogiem sie nazywam.
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie