Przed powodzią

Tęsknota
Upada ostatni bastion pamięci.
Zniszczyły go choroby, górski wiatr i kwaśne deszcze.
Płaczą świerszcze,
Umierają owoce i kwiaty.
Złota nić, którą wyławiałem karasie ze stawu wspomnień,
Chwieje się nadwątlona.
Zaraz pęknie z tępym hukiem..
Nie zostawi żadnego śladu.
Prócz krwi na policzkach
A moje nozdrza będą znów jałowe…
3
46 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
lubię dramatyzm:)pozdrawiam
C
Cleber 11 lat temu
Dziękuję Efora. Pozdrawiam serdecznie
C
Cleber 11 lat temu
Ja również lubię;) Pozdrawiam Helen
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie