Tunel bez światła na końcu

Egzystencjalne
Przysypałem gniazdo ptaków zeschniętymi liśćmi.
Wywiozłem daleko od dymiących kominów i zapachów życia.
Wokół obcy mi ludzie.
Potrafię rozpoznać tylko kilku.
I tylko Im ufam.
Boję się całej reszty.
Osłaniającej się przede mną,
jak najmądrzejsza Róża,
która sama decyduje, który zapach mam poczuć
i który Jej obraz ujrzeć.
1
17 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 10 lat temu
tez w ciemności idąc,na STPO !,mówisz przepraszam,o przepraszam drzewo,leczw ciemnym tunelu jak i jasnym słyszysz szum i to echo
a po nim większą jasność lub ciemność w:):)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie