Kwiecień 2011

Od siebie
Pół twarzy,
pół myśli,
zatrzymane słowa.
Gruba kotara nie odsłonięta w całości.
Taki pół dramat w teatrze.
I niby nie wieje wiatr,
a jednak tak jest...
Niby nie pada i nie grzmi,
a jednak mokre włosy,
a uszy słyszą grzmoty...
Wytrwają tylko kaktusy,
o długich ostrzach
i głębokich korzeniach,
poszukujący wody jak żebrak.
W palącym słońcu.
Gdzie tylko pył i fatamorgany.
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie