Znów widziałam Twą postać...
Znów widziałam Twą postać przede mną.
Drżąca szłam śledząc każdy Twój ruch.
By zagłuszyć tę chwilę niepewną
Chciałam krzyknąć, lecz brakło mi słów.
Biegłam bez tchu za Twoim spojrzeniem,
Chwytając cień twój w ręce zimne.
Czy rozdzieliło nas przeznaczenie?
Czy już nie było drogi innej?
Czy nie mogłam Cię jednak zatrzymać?
Tak szybko zniknąłeś z moich dni.
Dziś już nie wiem, czy warto wspominać
Tamtą przeszłość, którą byłeś Ty.
A może byłeś tylko złudzeniem?
Fałszywą nadzieją na zmianę?
Dla mnie zostań więc lepiej wspomnieniem.
Niech myśleć o Tobie przestanę.
Drżąca szłam śledząc każdy Twój ruch.
By zagłuszyć tę chwilę niepewną
Chciałam krzyknąć, lecz brakło mi słów.
Biegłam bez tchu za Twoim spojrzeniem,
Chwytając cień twój w ręce zimne.
Czy rozdzieliło nas przeznaczenie?
Czy już nie było drogi innej?
Czy nie mogłam Cię jednak zatrzymać?
Tak szybko zniknąłeś z moich dni.
Dziś już nie wiem, czy warto wspominać
Tamtą przeszłość, którą byłeś Ty.
A może byłeś tylko złudzeniem?
Fałszywą nadzieją na zmianę?
Dla mnie zostań więc lepiej wspomnieniem.
Niech myśleć o Tobie przestanę.