Las zadumany

Zakwitają pajęczyną zbutwiałe konary,
Mchu żywa broda wściekle się pieni,
Z dziupli wypływają dziecięce koszmary,
Leniwie las się snuje wśród księżyca i cieni.

Przedwiecznym spokojem drzewa się sączą,
Zbyt senny obłok na niebie by ruszyć,
Mgły srebrne smugi z milczeniem się plączą,
Spadać liść nie chce by ciszy nie płoszyć.

W tej magii się zanurzyć, zatracić , zapomnieć,
Wylać się ze skorupy jak orzech z łupiny,
Żyć w chwili co stoi ,nie chować wspomnień,
Liściem być paproci, konarem jarzębiny.
3 2
37 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
borsuczysko, musisz popracować nad sylabicznością i sylabotoniką. poczytaj o stopie wiersza, o tonice i licz sylaby.
B
Borsuczysko 14 lat temu
Dziękuję za komentarz i radę.Przyznam że próbowałem już wygładzić ten wiersz jednak jakbym nie kombinował bardziej podobał mi się w takiej jak zamieszczona formie.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie