modliwa 4

policz ile siwych włosów mam
każdy z nich to jeden dzień
niektóre podzielone na dwa
inne w gordyjskim systemie
uplotę warkocz w życia czas
i wejdę po nim za widnokrąg
pozwól że choć ten jeden raz
będę po za codziennością

złóż z zapomnianych słów
piękny wiersz albo powieść
na białej kartce czarne ptaki
namaluj jak lecącą kluczem
w kierunku bram niebiańskich
niech uniosą treść pod obłoki
tam aniołom łatwiej się pochylić
nad zrozumieniem modlitwy

tymczasem upieczmy chleb
pachnący zbożem i wiatrem
w nim całego świata smak
sycić nas będzie w drodze

o tobie, o mnie...
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie