Walka

Smutne
Siedziałam z tobą w pokoju.
Moje serce pękało,
O pomoc wrzeszczało.
Nigdy dotąd nie zaznało spokoju.

Wtedy patrząc mi w oczy,
Wyciągnąłeś pistolet
Pod osłoną zasuniętych rolet,
Strzeliłeś, a serce przestało łzami się moczyć.

Stanęło w bezruchu.
Nie wiedziało czy ma się cieszyć, czy dalej pękać.
Niepewność zaczęła je nękać.
Ulga i rozpacz biły się w mym duchu.
3
46 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 11 lat temu
zabójczy wiersz - heyah! :[
Helen 11 lat temu
Tragedia...
BlackBird 11 lat temu
Hej, ryty! Co masz na myśli mówiąc ''zabójczy wiersz?
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie