XXI wiek
Potrafimy wzbić się w niebo niczym ptak.
Lecz nie potrafimy rozwinąć skrzydeł…
Boimy się zatonąć niczym wrak.
Chodź potrafimy rozwinąć żagiel.
Potrafimy komunikować się z osobą z drugiego zakątka świata.
A odpychamy od siebie tych co są blisko…
Budujemy domy, wieżowce, miasta.
A nadal chcemy umieć wszystko…
Potrafimy złapać tlen pod wodą,
a na lądzie czasem brak nam tchu…
Chcielibyśmy dorównać bogom.
A i tak skończy każdy z nas jak trup.
Wspinamy się po największych górach na świecie.
A i tak nie potrafimy osiągnąć szczytu.
Potrafimy być już prawie na mecie.
I cofnąć się by nie stawiać czoła życiu.
Potrafimy przeszczepiać nerki, wątroby, serca.
A nie potrafimy zajrzeć w głąb człowieka.
Potrafimy odbierać komuś życie jak morderca.
Wciąż nie wiedząc co nas po śmierci czeka...
Lecz nie potrafimy rozwinąć skrzydeł…
Boimy się zatonąć niczym wrak.
Chodź potrafimy rozwinąć żagiel.
Potrafimy komunikować się z osobą z drugiego zakątka świata.
A odpychamy od siebie tych co są blisko…
Budujemy domy, wieżowce, miasta.
A nadal chcemy umieć wszystko…
Potrafimy złapać tlen pod wodą,
a na lądzie czasem brak nam tchu…
Chcielibyśmy dorównać bogom.
A i tak skończy każdy z nas jak trup.
Wspinamy się po największych górach na świecie.
A i tak nie potrafimy osiągnąć szczytu.
Potrafimy być już prawie na mecie.
I cofnąć się by nie stawiać czoła życiu.
Potrafimy przeszczepiać nerki, wątroby, serca.
A nie potrafimy zajrzeć w głąb człowieka.
Potrafimy odbierać komuś życie jak morderca.
Wciąż nie wiedząc co nas po śmierci czeka...