Jedna Minuta
Na zegarku równo dziewiętnasta
Kolejna godzina naszego życia minęła.
Kolejna osoba gdzieś na świecie się zraniła.
Kolejne nowe życie na świat gdzieś przyszło.
Kolejna osoba znów zwątpiła w przyszłość.
Ktoś gdzieś tam pierwszy krok postawił,
Ktoś gdzieś właśnie kogoś zostawił.
Ktoś gdzieś właśnie odebrał sobie życie.
Ktoś gdzieś właśnie błaga o to życie.
Ktoś prosi boga o zdrowie bo znów los mu psikusa zrobił.
Ktoś właśnie zwątpił w boga, bo problemów sobie narobił.
Ktoś się cieszy życiem, a ktoś płacze,
Ktoś właśnie prosi szefa od wypłatę.
Ktoś umiera z głodu, a ktoś wyrzuca jedzenie.
Ktoś umiera na raka a ktoś właśnie spełnia marzenie.
Ktoś patrzy na zło, ktoś nie może patrzeć.
Ktoś właśnie się obudził, a ktoś zasnął na zawsze.
Ktoś uśmiechnął się po raz pierwszy a ktoś po raz ostatni.
Niektórzy robią coś do czego inny nie są zdatni.
Ktos właśnie narzeka, że ma brzydkie buty.
A ktoś właśnie stracił obie nogi, nie dostał pokuty.
Na zegarku dziewiętnasta zero jeden.
Kolejna godzina naszego życia minęła.
Kolejna osoba gdzieś na świecie się zraniła.
Kolejne nowe życie na świat gdzieś przyszło.
Kolejna osoba znów zwątpiła w przyszłość.
Ktoś gdzieś tam pierwszy krok postawił,
Ktoś gdzieś właśnie kogoś zostawił.
Ktoś gdzieś właśnie odebrał sobie życie.
Ktoś gdzieś właśnie błaga o to życie.
Ktoś prosi boga o zdrowie bo znów los mu psikusa zrobił.
Ktoś właśnie zwątpił w boga, bo problemów sobie narobił.
Ktoś się cieszy życiem, a ktoś płacze,
Ktoś właśnie prosi szefa od wypłatę.
Ktoś umiera z głodu, a ktoś wyrzuca jedzenie.
Ktoś umiera na raka a ktoś właśnie spełnia marzenie.
Ktoś patrzy na zło, ktoś nie może patrzeć.
Ktoś właśnie się obudził, a ktoś zasnął na zawsze.
Ktoś uśmiechnął się po raz pierwszy a ktoś po raz ostatni.
Niektórzy robią coś do czego inny nie są zdatni.
Ktos właśnie narzeka, że ma brzydkie buty.
A ktoś właśnie stracił obie nogi, nie dostał pokuty.
Na zegarku dziewiętnasta zero jeden.