Droga do świata

O śmierci
Moje usta nie należą do nikogo,
pierś unosi się i opada-bezsensu,
serce bije puk-puk
w rytmie zachodzącego życia.
Już nie czuję się bezpieczna.
Każdy krok sprawia mi ból,
oczy pieką i łzawią
jakbym szła do samego piekła.
Kto wie?
Może właśnie tam,
po drógiej stronie ściany deszczu uczuć
jest właśnie świat,
który widziałam oczyma wyobraźni
i czułam dłońmi snu.
Ale żeby tam dotrzeć, trzeba tortur, żalu oraz śmierci
zaglądających do naszych serc,
aby złożyć na czołach
ostatni pocałunek...
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Avrilianna 14 lat temu
...i czułam dłońmi snu ŚWIETNE! postępy i jeszcze raz postępy! najlepszy Twój wiersz, jak dla mnie:)) pozdrawiam!
Anioł Stróż 14 lat temu
Dzięki :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie