odkrywa mnie ... on

Miłosne
Przyjemnie na duszy gdy ktoś w pustkę kruszy,
przy kawie zagada słowa w sens układa
wtedy po prostu z nieodpartą chęcią
poszukam siebie tą nieodgadniętą.

Taką prawdziwą,żywą,naturalną
choć z powłoki grzeczną i bardzo układną.
On jednak,wybudza we mnie pragnienia
ciało w gejzer bez problemu zamienia

Tak,pragnę tego,niech mnie dotyka,
niech pieści słowem do ucha mego,
rozbiera rymem,całuje wersami,
kosztuje całą,swoimi wierszami.

Oddaję się bo chcę tego szczerze
Chodź to co wyprawiam,sama w to nie wierzę
lecz ta przyjemność jaką ja doznaję
jest warta grzechu z wypiekami przyznaje.

Sprawia ,że moje grzeczne ja,
wchodzi w stan projekcji
tak nasączonych seksualnością
do oddania zdolnością :)
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie