Deszcz
•
Przegapiając szczęśliwe życia chwile,
Uciekają przed deszczem, nie wiedząc co dla nich naprawde miłe,
A ja biegam między kroplami,
Mijając kałuże smutków dużymi skokami,
Obok mnie inni smętnie kroczą pod ciemnymi parasolami,
Takich jak ja nazywają dziwakami,
Nie widzą piękna otaczającego nas świata,
Dla nich zatrzymanie się na chwilę to czasu strata,
Ale myślą, że wiedzą czego chcą,
Nie dociera do nich, że życie jest ciągłą grą,
W której nie można przewidzieć co się ma zdarzyć,
Dlatego nie wolno zabierać komuś prawa do marzeń,
Jednego tylko nie potrafie zrozumieć,
Dlaczego tacy jak ja tak wcześnie muszą na wieczność zasypiać...
Uciekają przed deszczem, nie wiedząc co dla nich naprawde miłe,
A ja biegam między kroplami,
Mijając kałuże smutków dużymi skokami,
Obok mnie inni smętnie kroczą pod ciemnymi parasolami,
Takich jak ja nazywają dziwakami,
Nie widzą piękna otaczającego nas świata,
Dla nich zatrzymanie się na chwilę to czasu strata,
Ale myślą, że wiedzą czego chcą,
Nie dociera do nich, że życie jest ciągłą grą,
W której nie można przewidzieć co się ma zdarzyć,
Dlatego nie wolno zabierać komuś prawa do marzeń,
Jednego tylko nie potrafie zrozumieć,
Dlaczego tacy jak ja tak wcześnie muszą na wieczność zasypiać...