Wino

O życiu
Gdy robi się jasno
Idziesz przez to miasto
A miasto to biegnie
Świat snów blednie
Rzeczywistość wciska brednie
Pytasz, skąd tyle szarości we mnie?

Gdy on wróci
Ty zanucisz
Co się smucisz
I go skusisz
Na rozmowę, ciepły trunek
Pocałunek na ratunek
Wskażesz mu, pragnień kierunek

Oddalony
Przemęczony
Zawiedziony
Zniewolony
Wypalony
Spojrzysz w oczy te
Nie Kochanki
I nie Żony
Również Matki
Ani Siostry
Ślepia Śmierci bez litości
Twój wzrok pełen radości
Więc ostatni zatem pościg
Kula z duszą już na starcie
Ust pełne rozwarcie
I rozdarcie ciszy nocy
Nic już Ciebie nie zaskoczy
Pokój w winie się zamoczył
3 2
37 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

-eduk(A)tor.artZ 12 lat temu
Wino jako trunek, bądź wino jako wina w wołaczu. Dowolność wyboru zachowana.
K
kaja-maja 12 lat temu
po winie zwalniasz jak wiono szybko wypijasz w:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie