Nie spałem wczoraj płacząc cała noc,
odtrąciłaś mnie okrutnie kradnąc moje serce.
Będąc blisko czułem uzdrawiającą moc,
pragnę twojej miłości prócz niej nie chce nic więcej.
Poskładałaś osobowość ze szczerych wierszy i płyt,
czytając na wskroś duszę jak księgę otwartą.
Bez miłości czaru nie jestem w stanie już żyć,
a teraz zostawiasz w rozpaczy duszę martwą.
Może jedyna nie jest jeszcze za późno,
można poukładać układankę zdarzeń.
Szansa jeszcze nie do końca przepadła,
jesteś jednym z najskrytszym marzeń.
Daj mi tylko proszę jeden jedyny znak,
podaruj lekarstwo dla serca złamanego.
Jesteś teraz jak dla pękniętej duszy kat,
wtedy podam rękę, uzdrowisz mój świat.
odtrąciłaś mnie okrutnie kradnąc moje serce.
Będąc blisko czułem uzdrawiającą moc,
pragnę twojej miłości prócz niej nie chce nic więcej.
Poskładałaś osobowość ze szczerych wierszy i płyt,
czytając na wskroś duszę jak księgę otwartą.
Bez miłości czaru nie jestem w stanie już żyć,
a teraz zostawiasz w rozpaczy duszę martwą.
Może jedyna nie jest jeszcze za późno,
można poukładać układankę zdarzeń.
Szansa jeszcze nie do końca przepadła,
jesteś jednym z najskrytszym marzeń.
Daj mi tylko proszę jeden jedyny znak,
podaruj lekarstwo dla serca złamanego.
Jesteś teraz jak dla pękniętej duszy kat,
wtedy podam rękę, uzdrowisz mój świat.
2
0
12 odsłon