niewypowiedziane myśli wędrują w chaosie
zagubiony dotyk błądzi bez planu
oddech najszybszy z możliwych
oczy za mgłą nie widzą już nic
ważniejszy zapach
drżę
nie jest zimno
przepełnia mnie pożą...
myślałam, że miłość nie istnieje
że kryje się pod nią tylko seks
spełnienie fantazji
zaspokojenie potrzeb
i chęć przynależności
a częściej posiadania
aż przyszedł ból
niezrozumiałe cierpienie...
rano wychodzę bez śniadania
nie zostawiam szczoteczki w cudzej łazience
i nigdy nie dzwonię, by usłyszeć czyjś głos
nie czekam na kwiaty i miłosne wyznania
uciekam od rozmarzonych spojrzeń
zamyka...
wszystko zostanie im wybaczone
ich durne czyny przemkną niezauważone
słowa bezsensowne będą im darowane
męczennicy tego swiata pomodlą się za nich
pomodlą się i za mnie
niczego nie żałuję
zamy...
urodzona, by cierpieć
skazana na wieczne czekanie
bezbronna wobec uczuć,
które nią targają
świadoma swoich wad
myśli, że jest lepsza od innych
jej życie to pasmo nadziei i rozczarowań
traktuje...
możesz udawać, że nic się nie dzieje
możesz udawać, że nie widzisz
możesz udawać, że nie słyszysz
możesz udawać, że nie czujesz
możesz się nie zatrzymywać
możesz się nie pochylać
możesz pędzić...