Wiatr plątał rozwiane włosy,
Muskał po suchych ustach,
Rysował na policzkach krwiste mozaiki.
Deszcz zagłuszał ciche sapanie,,
Odbierał cierpienie ze zranionych dłoni,
Zamrażał i tak już zdrętw...
Na piaszczystej tarczy wybijam ślady swoich stóp,
Zanurzam dłonie w suchym pyle.
Wyrywam kasztanowe pasma włosów,
Topię je w morskich odmętach.
Z obgryzionych paznokci,
Pokrytych przestarzałym la...