Spadłam z nikąd
i nie rozbiłam się
o twardy mur nienawiści
naiwna kropla
tonąca w oceanie bezmyślności
wśród wielu
wołających o pomoc
tak, spadłam z nikąd
i spłynełam niczym
wodospad miliona...
Tam gdzie pola, łąki, lasy
gdzie bezkresne róż atłasy
tam winogron tęsknot pnącza
drzew horyzont z niebem złącza
tam chusteczka śnieżnobiała
z wichru włosów jej zleciała
Pamiętając tak zawzięcie...