W tafli wody odbija sie swiatło ksiezyca
widze twoją twarz, ktora w tej tafli jest odbita
mowie do ciebie po cichu..tak aby nie usłyszał ten ktory patrzy z gory
bo to jest nasza słodka tajemnica...
dwa okna, cztery sciany, ja i moje mysli..
kanapa na ktorej leże, głowa w ktorej mam pomysły...
zegar pokazuje godzine pozną...cialo o spoczynek prosi..
ale ja wiem jedno..zy własnie Ty mi sie dzis...
kazdy dzien, godzina minuta są niewarte bez ciebie...
jak gwiazdy ktorych nie widac na niebie...
gdy twarz twa owiana wlosyma zlocisty..
ja upadam na kolana i popadam w zachwyt wieczysty...