Tyś jest tą, co serce me napełnia,
moim ranem,
popołudniem,
nocą.
Tyś zawładnęła nim,
a władza być może wieczna.
Lecz Ty "słońcem" mnie nazywasz,
A słońce razi w oczy,
Bezszelestnie,
uci...
Gdy ujrzałem ją pierwszy raz,
tam, gdzie blask słońca rozprzestrzenia napotkaną twarz,
Zrozumiałem, że coś łączy mnie z nią,
I to nie jest tylko fikcyjną poezją.
Zakochałem się w niej,
Bezster...