Czasem wolałabym nie czuć
Nie widzieć tego co widzę
Patrzeć na świat jak przez pryzmat
Widzieć wszędzie tęczę
Marzyć o marzeniach złotych
Nie ronić już łez...
Taka dziwna słabość
egzystencja ludzka już dawno zanika
zapominam o tym co było najważniejsze
a Ci w których wierzę
plują mi w twarz najczystszą krwią
i boję się już wyjść
i boję się już zapaś...
Zapowiedziane boje podnoszą białe flagi
Bogowie na białych koniach
Ponoszą klęskę za klęską
Roznoszą się i panoszą myśląc, że świat do nich należy
Ale pomyłka jest bliska
Ale ten jeden
Wiedzący...