Zakrywam tęsknotę
myślami
szantażuje
zatrzymuje
tylko
dla siebie
Jesteś w moich dłoniach
w zapachu całego ciała
w oddechu z uszami
w szklance i filiżance
życiowej kawy
krzyczę do ciebie
krzyczę o widok
płaczącej struktury
jeszcze przez nikogo
niezacerowanej
bo samotna
zamarznięta ścieżka
odciśnięta na sercu
przeszkadza
w dojściu do końca
tak bardzo...
Wciąż nie mam ciebie
i serce tek po prostu
zamarza
wciąż nie słyszę świata
nie znam nut akordów
nie słyszę serca
chciałbym być ciebie pewien
tak jak śmierci i narodzin
kochać ponad sie...