to jest jak martwy ciąg
jak bieg na kilometr
cała moja bezsenność -
wystarczy przegapić moment zwątpienia
by ciągnąć dalej paranoiczne jestestwo
za horyzonty krzaczastych polan
z wyrastającym...
historia nie pisana o mnie, po mnie, przede mną – raczej pomiędzy
1.
Moje cofanie się w rozwoju zaczęło się mniej więcej po tym jak jednego wieczoru wypaliłem po raz pierwszy Marię na...
zasnąłem na trawie
śniłem o nastoletniej córce
jedliśmy kolację
pytała o matkę
muzyka stawała się tłem
ciemnym i nierealnym
taniec jako dodatek
jedyny przedostawał się przez powieki
chci...