Jestem I oddycham
I choć chciałbym wiecej to nie mogę
Niby niewidzialny a wciąż się ukrywam
W tłumie bezimiennych twarzy
Tam gdzie nie dosięga nas bezbarwny bełkot
I choć bym chciał wyrazić więce...
oddechy
ciepło setek ciał
w natrętnym ścisku
gubią się istnienia
pochłonięte
pojedyncze milimetry
spiętrzonych
na chodnikach twarzy
miasto tętni życiem
ludzie tłuką się bezładnie
gubi...