religia

lśnij, lśnij mój karabinie
lśnij,
tam, gdzie okręt mój zapłynie

nie cofaj się przed niczym
Tyś darem sensu

nie słuchaj geometrów i logików
Tyś darem celu

wreszcie, nie słuchaj człowieka
on na wystrzały tylko czeka
jak opiewany piaskiem kaleka
poeta, nie zwierz, a szczeka

a więc lśnij, narzucaj nam wolność,
zmuszaj do wyboru, wytykaj nieudolność

nie cofaj się przed niczym
Tyś wzrastanie drzewa

przypomnij tylko, porankiem bezdomnym
o zroszonych rosą polach
przypomnij nagim i twórczym potomnym
o rodzeniu sensu, o zaszczytnych rolach

strzał, przeładuj, cisza
Niech się stanie!

2007
3
37 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 13 lat temu
przypomina / krysztale sadzy/ też z 2007
snylekkie 13 lat temu
Seba, przeczytalem ten krysztale sadzy. mi tez przypomina, ale nie wiem co?
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie