Stolik nr 2

Otulony papierosowym dymem

(jak twoją obecnością)

obok amputowanych lepkich obietnic

gorzko przełykam przesłodzoną herbatę



Pulsuje we mnie pasja



twarde krzesło wybija na moich plecach

kłamstwa miękkości

i ciepła



Tylko ściany zachowały

temperaturę tamtego uczucia

bezcelowo przepychając spojrzenie

z miejsca

na miejsce



szamotanina pogoni

za nieakceptowanym kłamstwem

nie boli

bo po co?



Otulony papierosowym dymem

(jak twoją obecnością)

zapominam że tu byłaś
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie