Zgromadzenie

Melancholia
Rozejrzyj się wkoło
Wytężając wzrok
By żadnej rozpaczy
Nie przegapić.

Bo oto skrzywdzeni
W walce polegli
Z samym sobą
Tonąc w swych brudach.

Brak losu łaskawego
Za grosz szacunku
Nie więcej pomocy -
Nie ich wina przecież.

Nie zrobione to
Co było do zrobienia
Wiedza - byłam
Chęci - nieobecne

Czy będąc świadomym
problemów istoty
świadomie nie działać
można? - Nie.

Dlaczego więc tylu w kręgu zgromadzonych
Dlaczego i ja tu jestem
I Ty
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie