Ani słowa
ścigają się myśli
pora odrzucić je
Temida odpuszcza winy
nie powie ani słowa
rzucone w przepaść istnienia
wciąż wołają o pomoc
żadnego anioła stróża
odcięte od świateł
pora odrzucić je
Temida odpuszcza winy
nie powie ani słowa
rzucone w przepaść istnienia
wciąż wołają o pomoc
żadnego anioła stróża
odcięte od świateł