przełęcz borgo

przełęcz borgo





przywróć porządek który dałeś światu popatrz gdzie jestem

w połowie drogi do zamku Księcia Ciemności : urwisko

cisza , liście na wzgórzach i straszny ból opętania:

w katedrze Boga wre walka widm: tłoczą się wszystkie

chcąc wyrwać mi skrzydła : czy tak wygląda miłość?

sanguis vita est zabrałeś mnie do tej pustelni lecz teraz mnie

nie opuszczaj nie pozwól bym uległ pokusie zatkaj mi uszy bym

nie słyszał śpiewu dzieci potwornych dzieci nocy : one udusić chcą

mnie koronkami ich żywiołem jest ciemność i zniszczenie

popatrz: schudłem nie potrafię jeść sanguis vita est moja

krew jest moim światłem zejdź do mnie z krzyża i zabierz mnie

stąd oddal ode mnie ten kielich lecz niech nie moja ale Twoja wola...





sanguis vita est patrzę na jego zamek: Asmodeuszu!

Asmodeuszu! dlaczego mnie prześladujesz? dlaczego

wszedłeś w moje ciało , dlaczego jestem nieczysty?

W katedrze Boga wre walka widm. Urwisko. Cisza.

znów czuję zapach świętej , którą mi zabrałeś ona

jest w twojej władzy gdy tylko zapadnie zmrok

dokładnie widzę jej piersi, uda i stopy a Ty wszedłeś

w Nią zamiast komunii i na język dajesz jej

czarny chleb sanguis vita est w katedrze Boga wre

walka widm depczą się w półmroku chcąc mnie

pożreć niczym lew ryczący niczym sęp wśród piasków i skał



nie dopuść bym spadł w przepaść tak jak te skalne odłamki

jestem czymś więcej niż tylko kamieniem śmierć nie kończy

życia tylko przenosi je ponad tę przełęcz na której

musiałem się znaleźć ponad rozkosz ponad ból

próbuj mnie ogniem Panie



wytrzymam



w połowie drogi do zamku Księcia Ciemności

w katedrze Boga wre walka widm błyska stal

tryska krew i płonie rude słońce nad przełęczą Borgo
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie