hamlet

znam ja ciebie hamlecie załzawionych oczu

i twoją twarz zmęczoną, chociaż słodką znam

mijają cię wszyscy...stoisz na poboczu

choć serce jeszcze tętni wśród sińców i ran



a przecież trzeba szybko zmieniać magazynki

niczym maszyna: wiesz już, bo przeżyłeś swoje

a piękno? brudne sale, odrapane tynki

patrzę na ciebie książę...i bardzo się boję



ach ustąp miejsca hamlecie, oto idzie nowe

po co ten tusz na rzęsach? oczy masz przepiękne

odrzuć apaszki , treny i stroje balowe

i krzyknij: "jestem silny i zła się nie zlęknę!"



i może kiedyś wiosną siądziesz na ogrodzie

przy boku twoim ona: pachnąca i młoda

zobaczysz swe odbicie w przezroczystej wodzie

a nie! to jej oczy błękitne...jak woda...
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie